niedziela, 13 listopada 2016

ϟ Harry Potter and the cursed child ϟ

Cześć!
 Dzisiaj weźmiemy pod lupę książkę na punkcie, której oszalał cały świat. Mówię oczywiście o długo wyczekiwanej ,,Harry Potter and the cursed child/Harry Potter i przeklęte dziecko". Nie chcę pisać Wam typowej recenzji bo ta lektura zasługuje na szczególne potraktowanie, dlatego też przedstawię swoje odczucia na temat książki. 

1. Wygląd.

 Tak wiem, ,,nie ocenia się książki po okładce". Jednak muszę o niej wspomnieć. 
Książka posiada papierową okładkę ochronną ze standardową szatą graficzną. Natomiast pod spodem kryje się prawdziwa perełka. Czarna księga ze złotymi literami na grzbiecie i zniczem na okładce. Minimalistyczna. Z klasą. IDEALNA.




*Moja książka była zakupiona w Anglii, więc nie gwarantuję, że tak wyglądają polskie egzemplarze.

2. Książka czy scenariusz?

 Sama do końca nie wiem co sądzić o formie w jakiej ukazała się ostatnia część serii. Z jednej strony przychylność autorów, ponieważ w ogóle nie miało być wersji papierowej. Z drugiej strony jednak pewnego rodzaju policzek i lenistwo skopiowania i wydrukowania gotowego skryptu.


3.Postacie.

 Na ten temat można napisać kolejną książkę.
-Albus- za bardzo chciano zrobić z niego przeciwieństwo Harry'ego a jak wszyscy wiemy skrajności nie są zbyt dobre. Outsider, zbuntowany przeciwko sławie otaczającej jego rodzinę, ciągle roztrząsający swoje życie. Niestety, skupiając się na jego postaci można popaść w głęboką depresję.

-Harry- wiek zmienia każdego ale na nim jest to pokazane zbyt dobitnie. Zmęczony życiem czterdziestolatek z kłopotami wychowawczymi, momentami wręcz porywczy i odpychający. Bardziej przypominał Draco za młodu niż siebie. Dopiero pod koniec możemy odnaleźć dawnego Harry'ego, którego znamy z poprzednich części.

-Scorpius- zaryzykuję stwierdzenie, że to on jest tu główną postacią, która ratuje sytuację. Bystry (momentami mała Hermiona) i trzeźwo myślący chłopiec, który potrafi rozbawić czytelnika w wielu  sytuacjach m.in. relacją z Rose :)

-Draco- jedyny bohater, który od początku do końca jest taki jak oczekiwałam. Z cząstką surowości swego ojca jednak ulegający wpływom ukochanego syna. Dla Scorpius'a potrafi zrobić wszystko, nawet jeśli oznacza to rozejm ze szkolnym wrogiem. Na przestrzeni różnych ram czasowych możemy zobaczyć jego dwie twarze i odkryć jak bardzo zmieniło go ojcostwo.

O reszcie bohaterów nie chcę się wypowiadać, ponieważ za rzadko pojawiały się w książce żeby powiedzieć o nich coś więcej niż jedno zdanie. 



4. Fabuła.

Niestety tutaj też nie znalazłam zbyt wielu pozytywnych aspektów. Poza ukazaniem rzeczywistości na kilku płaszczyznach czasowych, co pozwoliło rozwiać nasze wątpliwości co do innego biegu wydarzeń i zagłębić się bardziej w złożoność charakterów tj. Draco czy Snape, nie odnajdziemy wielu zaskakujących momentów. Książka jest przewidywalna a niektóre dialogi wydają się być tzw. zapychaczem, który skłaniał mnie do odłożenia lektury na półkę.




5. Podsumowanie.

Nie potrafię obiektywnie ocenić tej książki ponieważ sentyment do całej serii zmusza mnie do wybaczenia tych wieeeelu gaf. Jednak trzeba zdecydowanie przyznać, że ,,HP and the cursed child" nie jest już tym co mogliśmy znaleźć w poprzednich siedmiu tomach.


A Wy co sądzicie o książce?
Porwała Was czy wręcz przeciwnie?